BLKDR;
BLKDR;

Czerwiec 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Kategorie


Walcz, jak dziewczyna – dzień kobiet

Monika NowakowskaMonika Nowakowska

Jak urazić młodego chłopca? Powiedzieć mu, że zachowuje się, jak dziewczyna – nie bez powodu, później na przerwach można usłyszeć: walczysz jak baba, kiedy chcą komuś dogryźć.  Ale… Czy to źle? Dzień kobiet jest idealny na takie rozważania.

Przecież to właśnie kobiety, przez cały czas walczyły i nadal walczą o równość płci.  Swoim uporem i cichą walką, dążą do wspólnego celu: robią to dla swoich babć, matek, córek, sióstr. Dzięki ich poświęceniu, przelanej krwi, mogę iść do szkoły, mogę zdecydować o swoim stanie cywilnym, mogę zmienić swój stan majątkowy. A równie dobrze, mogę rodzić i zajmować się dziećmi. Co wolę.

O co walczymy teraz?

Nie jest istotne to, czy mężczyźni bardziej, czy mniej odczuwają od nas ból. Istotne jest, czy z takimi samymi umiejętnościami i doświadczeniem, ja i mój kolega, zarobimy tyle samo.

Nie jest istotne, czy kobiety z natury mają mniejsza siłę, niż mężczyźni, chodzi o to, by moja koleżanka, mogła zostać mechanikiem samochodowym i nie musiała słuchać, że jest „babą, która się nie zna„, tak samo, żeby mój kolega mógł zostać opiekunem w przedszkolu i żeby nikt nie wyzywał go od „pedałów„, bo o ile dobrze pamiętam, orientacja seksualna nie ma nic wspólnego, z wykonywanym zawodem.

Liczy się to, że w filmie, który właśnie oglądam, jedyne bohaterki nie rozmawiają ze sobą, a jak już rozmawiają, to tylko o mężczyznach. Smutne, że świat Hollywood, tylko w ten sposób  przedstawia połowę ludzi na świecie. Nie ważne, czy w fantastyce (Władca Pierścieni), czy nowoczesnym świecie Gwiezdnych wojen (1-6).

Nie liczy się to, czy mam okres czy nie, nikogo nie powinno to obchodzić i nikt nie powinien o to pytać. Liczy się to, że ktoś mnie po prostu irytuje. Ten ktoś denerwuje człowieka, a nie zlepek hormonów, jak mu się wydaje.

Jeśli w moim domu, z moim partnerem, umówię się, że on zajmuje się domem i dziećmi, a ja zarabianiem, to nikt nie powinien doszywać mi jego rzekomo uciętych jaj.

A co denerwuje mnie najbardziej? Dziewczyny, które twierdzą, że nie chcą być feministkami. Że nimi gardzą. Jeśli tak, niech przestaną korzystać z tego, co feministki im dały. Pewnie szybko zmienią zdanie.

Po prostu, my,  kobiety
chcemy być traktowane jak ludzie.

Po prostu, my, kobiety chcemy być traktowane, jak ludzie. Powinniśmy mieć równe prawa. Mimo, że na papierze mamy to zagwarantowane, to nasza walka, w praktyce, wciąż trwa. Wciąż walczymy że szklanym sufitem, z obawami szefów, klerem, ze stereotypami.

Dziękuję wszystkim kobietom

Jestem wdzięczna wszystkim kobietom, za to, do czego doszłyśmy. I wszystkim feministom.Dziękuję mojej mamie, że wychowała mnie na taką osobę, jaką jestem. Moim koleżankom i kuzynkom za to, że odkąd jesteśmy dorosłe, walczymy że szklanym sufitem. Paniom wykładowcom na studiach, za wiedzę i umiejętności.

Obiecuję zmienić trochę mój obecny świat, żeby był jeszcze lepszy dla równości. Ten jeden dzień w roku to zdecydowanie za mało, w stosunku do zasług, ale dobre i to.

Jeszcze raz, po prostu dziękuję i…

Walcz jak dziewczyna!

Cześć, tu Monika. Zajmuję się projektowaniem grafiki komputerowej a design to moja największa pasja. Uwielbiam gry komputerowe, psychologię, socjologię i kawę. Bądź jelonkiem!

  • pięknie napisane ;)

  • Z jednej strony na docinki narażają się kobiety marzące o karierze mechaników samochodowych (z której to opcji, mimo czyichś tam uwag, mimo wszystko mogą korzystać), a z drugiej – obrywają te, które chcą siedzieć w domu, bo to takie strasznie niemodne i wsteczne, a w ogóle to do roboty. Czy w ogóle jest sens przejmować się zdaniem innych, skoro czego nie zrobisz – i tak będzie źle? Zresztą podobnie mają faceci. Całe życie tylko zabiegać o to, by być wystarczająco męskim? Nieszczególna opcja. Nie tylko kobiety cierpią na tym braku równowagi. Zawsze można po prostu robić swoje, bez oglądania się, co ludzie powiedzą.

  • Bardzo ciekawy tekst, zmuszajacy do refleksji. Nie jestem ani feministką ani panienka co ma dwie lewe ręce. Umiem wbić gwoździe i wtargać stół na 3piętro – naprawę auta zostawiam mężowi :p

  • Sylwia

    Ponadczasowy tekst :) Trzeba zacząć myśleć inaczej o kobietach.

  • Moim zdaniem feminizm dziś jest bardzo źle postrzegany. A fakt jest taki, że feministki powinny walczyć o to, by każda z nas mogła żyć po swojemu. Więc jeśli chcesz być górnikiem, kierowcą walca, dyrektorem korporacji, szwaczką, szewcem, przedszkolanką – rób to, co kochasz i niech inni nie wtykają w to nosa. Ale kiedy otwarcie mówisz, że chciałabyś mieć 6 dzieci i pracować w domu wychowując je, to już sprawa się komplikuje. Bo to staroświeckie. A to też styl życia, który jest pożądany przez niektóre kobiety. Dlatego zawsze proszę – szanujmy się nawzajem :D
    Bardzo fajny tekst:) Pozdrawiam!

    • Uwierz, Magda, ja właśnie o to chcę walczyć! Nie chcę, aby kobieta, która ofiaruje swój czas, swoje umiejętności dla dziecka, była szkalowana, że jest staroświecka, lub (co gorsze!) leniwa! Właśnie feminizm też o to walczy, żeby kobiety mogły robić to, co kurcze chcą w życiu – kariera, macierzyństwo, wszystko dla nas! Ważne tylko żeby się wspierać :) Zarówno te kobiety, które chcą jednego i te, które chcą drugiego :)

  • Mamy to szczescie, ze zyjemy w takiej kulturze, gdzie kobiety traktowane sa slusznie. Doceniajmy to ;)

    • Ja i mój kolega, na tym samym stanowisku, z takim samym doświadczeniem i umiejętnościami, dostaniemy, statystycznie, inną ilość pieniędzy. Ja mniej. W kulturze większość hollywoodzkich hitów nie przeszła testu Bechdel. Według kultury, ja, kiedy będę chciała zostać z dziećmi w domu, będę staroświecka, a jeśli będę chciała zarabiać i robić karierę, będę dla społeczeństwa złą matką. To nie jest słuszne traktowanie :(.

  • Super tekst! :)

  • Przyznam, że z przyjemnością zaczytałam się, a i kilka refleksji mi się nasunęło. :)