BLKDR;
BLKDR;

Sierpień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Kategorie


Nie umniejszaj swojej wartości

Monika NowakowskaMonika Nowakowska

Idę do znajomego z problemem, którego sama nie potrafię go rozwiązać. Ten, oprócz tego, że znajduje czas na moje zadanie, ma większą ode mnie wiedzę i doświadczenie, dzięki czemu wie, jak się za to zabrać. Nie jest co prawda zawodowej, ale wie na konkretny temat więcej, niż 80% ludzi na ziemi. Po skończonej pracy, dziękuję mu i doceniam, co dla mnie zrobił. I wtedy się zaczyna: to nic,  każdy by tak umiał, to niewiele.

Zaczynam gotować się w środku. Najpewniej jesteś w czymś dobry, drogi jelonku. Nie ważne, czy chodzi o gotowanie, czy projektowanie.  Na pewno masz coś takiego. Jeśli nie, szybko to zmień. I wiesz na ten konkretny temat więcej, niż 80% śmiertelników, lub masz więcej od nich doświadczenia, to do cholery, nie umniejszaj sobie!

Nie przyszłabym do ciebie po pomoc, jeśli wiem,  że byś tego nie potrafił, drogi jelonku. Nie zawracałabym ci głowy, jeśli wiem, że sprawiłoby Ci to trudność. Ale tak nie jest: umiesz, dzielisz się tym i ogarniasz. Więc nie umniejszaj wartości swojej pracy do słów „to nic”. To właśnie bardzo dużo, jelonku.  Jesteś wyjątkowy i świetny, że to robisz.

Dlaczego tak jest?

Wiem, skąd bierze się takie zachowanie – to kwestia wychowania, specyficznego dla naszego kręgu kulturowego: gdzie w przedszkolu piętnowana jest Samochwała i Zosia Samosia (swoją drogą krzywdzące, że te dwie bohaterki, to kobiety – dzięki, systemie edukacji że już od najmłodszych lat wzmacniacz nierówności społeczne). Gdzie rodzice uczą tej cholernej skromności, która później zamienia się w prawdziwy, duży problem. Kiedy mała dziewczynka, chwalona w szkole odpowiada: to nic takiego, już wtedy jest źle. W dalszych etapach szkoły, zamiast skupiać się na rozwiniętych cechach u dziecka i je wspierać, piłuje się, żeby nadgoniły resztę grupy, w dziedzinach z którymi sobie nie radzą. Budują wtedy jeszcze więcej negatywnej skromności, bo przecież bardziej uwypukla się ich słabsze strony.

Zupełnym przeciwieństwem „naszego” systemu jest zachodnie podejście do edukacji: wspieranie rozwoju mocnych cech, talentów, nie skupianie się na słabszych dziedzinach. I takie podejście jest swietne: nie buduje negatywnej skromności, nie promuje umniejszania swoich zasług i umiejętności. Chciałabym żeby powoli tak zaczynało być w polskim systemie edukacji. Mam nadzieję że chociaż moje wnuki tego dożyją. Chyba że po prostu trochę się już zmieniło w szkołach, dawno tam nie byłam.

Zadanie domowe – pozbądź się skromności

Jako że było odrobinę gorzko dziś, na osłodę mam dla Ciebie, drogi jelonku, ważne zadanie domowe. Zastanów się i powiedz, jaki jest jeden obszar, w którym jesteś dobry i jeśli chcesz, pochwal się rezultatem w komentarzu. Może być to małą, powtarzalna, codzienna czynność, albo coś, czym się interesujesz, pasjonujesz. Tylko pamiętaj, nie umniejszaj swojej wartości!

PS Zbieram armię jelonków na fejsie – dołącz do niej, proszę :).

Cześć, tu Monika. Zajmuję się projektowaniem grafiki komputerowej a design to moja największa pasja. Uwielbiam gry komputerowe, psychologię, socjologię i kawę. Bądź jelonkiem!

  • Bardzo mądry i budujący wpis :) Zgadzam się w 100% !

  • Ha, też się zawsze we mnie gotowało, ale to dlatego, że sama tak robię ;). Jakoś podświadomie czułam, że po prostu muszę powiedzieć coś w stylu: „Daj spokój, to nic takiego”. I dopiero niedawno trafiłam na wykład wspaniałego nauczyciela akademickiego, a potem książkę o grzeczności. Okazuje się, że polska grzeczność językowa wręcz nakazuje (!) takie umniejszanie własnej wartości. Niebywałe, a jednak :).

    • Zapewne jest to skorelowane z językiem – wszelkie formy grzecznościowe wskazują na przepraszanie za wszystko, skromność. Tak samo jest w języku japońskim. Mimo wszystko warto z tym walczyć. Język przecież też ewoluuje :). Masz link do tego wykładu? Ciekawie by było posłuchać :)

  • Tak samo ma się przyjmowanie przez kobiety komplementów…
    – Ładnie dziś wyglądasz, to nowa bluzka?
    – Daj spokój, jest stara, kupiłam ją 3 lata temu na wyprzedaży.
    Przesłanie tekstu popieram całym sercem :) Kochajmy się, doceniajmy i nie umniejszajmy własnej wartości.

  • Słowa w stylu – nie ma za co, to nic takiego, ajj…daj spokój itp – standard. Jednak często właśnie jest za co dziękować, to było duże coś. Trzeba być świadomym swoich wartości i umiejętności, zarówno na polu biznesowym jak i koleżeńskim. Oczywiście to nie ma nic wspólnego z przechwalaniem się, choć mnóstwo osób może tak to odbierać. Cóż…wszystkim się nie dogodzi:)

    • Po pierwsze, warto dogodzić sobie! Bycie skromnym jest straszną przeszkodą, zwłaszcza w relacjach biznesowych. A że wszystkim się nie dogodzi: trudno! :)

  • Podoba mi się Twój artykuł :) „pozbądź się skromności” dokładnie tak. Skromność wcale nie jest taka dobra, trzeba zachowac równowagę i doceniac siebie. A z kolei wtedy często mówi się „samochwała” itd. Niestety sami siebie wpychamy w te wszystkie standardy i powodujemy wiele krzywd.

    • Dzięki! Jakiekolwiek szufladkowanie, nie ważne w którą stronę jest złe, zarówno dla szufladkowanego, jak i dla nas samych :). Tak samo między skromnością a pewnością siebie należy zachować złoty środek :)

  • Wiele osób tak ma – łącznie ze mną, a w sumie zupełnie niepotrzebnie :) Dzięki za ten artykuł.

  • nie chce byc takim jelonkiem… mam nadzieje, ze nie jestem :D

    • Na domowym poligonie, każdy jest najlepszym wojakiem! :)

  • Szczera prawda

  • Moje umniejszanie sobie przejawia się zawsze w momencie wyceny robionej przeze mnie biżuterii – skomplikowanej, pracochłonnej, wymagającej cierpliwości i precyzji. Kiedy mój mężczyzna dowiedział się, ile za nią sobie liczę, złapał się za głowę i po krótkich obliczeniach wykazał mi, że w niektórych przypadkach cena nie pokrywa nawet kosztów materiałów.
    A mi, głupiej, siedzi w głowie „przecież to nic takiego, amatorszczyzna, niedokładne, tu mi nie wyszło, ktoś inny umie to robić lepiej”. Na szczęście już nad tym panuję (: