BLKDR;
BLKDR;

Październik 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Kategorie


Mundurek, slow fashion, minimalizm i Obama

Monika NowakowskaMonika Nowakowska

W szkole byłam główną przeciwniczką mundurków, a mój osobisty mundurek przypominał raczej płótno z obrazkami i podpisami, niż faktyczny materiał. Teraz moje podejście zmieniło się i chętnie miałabym przygotowane około 10 zestawów tych samych ubrań, które mogłabym nosić codziennie. Dlaczego?

Slow wszędzie

Zanim zaczęłam porządkować swoją szafę, w nurcie mojego umiarkowanego minimalizmu, przejrzałam najpierw, co lubię najbardziej nosić. Okazało się, zgodnie z zasadą Pareto, że mimo, że mam pełną szafę różnych ciuchów, chodzę głównie w tych samych, moich ulubionych zestawach. Dokładniej w tych, których czuję się i wyglądam po prostu dobrze. Kolejnym etapem mojej wolnej mody (slow fashion? :) ), było wyrzucenie tych nieużywanych rzeczy. Możecie wierzyć, lub nie, ale poczułam się wtedy niewiarygodnie lekko i przyjemnie. Jakby ciężar niepotrzebnych wyborów został ze mnie zdjęty.

Wybory…

Podejmujemy najróżniejsze wybory każdego dnia. Od prozaicznych, typu w co się ubrać, którą stroną chodnika przejść, co zjeść na obiad, przez bardziej ważne: czy dziś poćwiczyć, jak wykonać to zlecenie, co napisać na bloga, aż po totalne głazy typu: ta praca, lub inna, do jakiej szkoły iść i na jaki kierunek. Idea mundurka skutecznie zdejmuje ze mnie jeden, acz codziennie powtarzający się wybór, dzięki czemu mogę skupić się na innych zadaniach. Myśląc o zupełnie innych rzeczach, mogę się ubrać i wyjść z domu, nie wyglądając jak straszny clown, brr.

“I’m trying to pare down decisions. I don’t want to make decisions about what I’m eating or wearing. Because I have too many other decisions to make.” ~ Barack Obama dla Vanity Fair

Obecnie, posiadając głównie ciuchy w moim stylu, ale w różnych wersjach materiałowo-kolorystycznych, co rano, lub co wieczór, muszę obudzić moją kreatywność i połączyć jedną z sukienek z jedną z marynarek, a do tego dobrać buty. Problemy pierwszego świata (autentycznie się zaśmiałam pod nosem). Nie uskarżam się na to, ale…

Mundurek

Sytuacja idealna: wstaję rano, idę do szafy/garderoby. Wybieram kolejną sztukę mundurka – takiego samego ubrania jak co dzień, na daną porę roku: czuję się i wyglądam świetnie. Krój i styl mam już całkiem opanowane. Brakuje mi jeszcze zautomatyzowania całego procesu. Ominięcia dobierania koloru, czy konkretnej marynarki lub butów, ba nawet wybierania materiału – bo to wciąż wybór. Z pewnością idea mundurka ma jeszcze inne zalety, oprócz zmniejszania ilości trudnych wyborów: w ogólnym rozrachunku wyjdzie to o wiele taniej, niż kupowanie niesprawdzonych rzeczy. Oszczędza czas rano i na zakupach (w końcu to tak, jakby kupować jedną rzecz, tylko że x razy!) i miejsce – w pralce, szafce, podróży, wszędzie gdzie chcesz.

Mundurek – propozycje dla mnie:

Mundurek - propozycja dla mnie sukienki: http://shop.nordstrom.com/

Kobiecość

„Ależ czarny jelonku, przecież jesteś kobietą, a co z czuciem się kobieco, wyrażanym przez ciuchy?” – oprócz mundurka, jestem skłonna dorzucić dwie sukienki, na weekend. Plus dwa klasyczne, wieczorowe modele. Należy pamiętać, że poczucie kobiecości nie jest we mnie kreowana tylko przez to, co mam na sobie, chociaż piękna i dopasowana bielizna plus wygodne i ładne ciuchy (nawet te same) pomagają :), ale przez to co czuję, moją pewność siebie, mój charakter.

Zadanie domowe

Idea mundurka nie jest szczególnie nowa. Spójrzcie chociażby na Jobsa, którego jeansy i czarny golf stały się znakami rozpoznawczymi. Mundurek to oszczędność: więcej czasu, energii. Drogi jelonku, powiedz: co sądzisz o idei mundurka – takiego samego outfitu na każdy dzień. Zdecydujesz się na to? A może to nie dla Ciebie? A może masz takie ubrania, które mógłbyś jelonku, traktować jako mundurek? Koniecznie podziel się odpowiedzią w komentarzu i wrzuć fotki, jak możesz ;)!

Cześć, tu Monika. Zajmuję się projektowaniem grafiki komputerowej a design to moja największa pasja. Uwielbiam gry komputerowe, psychologię, socjologię i kawę. Bądź jelonkiem!

  • Kiedyś miałam ten problem, że kupowałam „gotowe” zestawy ciuchów – rzecz polegała na tym, że niektóre części tych zestawów nie pasowały do reszty garderoby, w związku z czym nosiłam je tylko w tych konkretnych kompletach (mam nadzieję, że wyraziłam się jasno :P). Od jakiegoś czasu staram się przeorganizowywać swoją szafę i kupować rzeczy, które pasują do siebie wzajemnie, z których mogę tworzyć większą liczbę konfiguracji. Postawiłam głównie na wąskie spodnie (wszelkiego rodzaju tregginsy, modele typu super-slim etc.) + luźne koszule. Każda koszula pasuje mi do kilku par spodni (i vice versa ;)). Zestawy takie sprawdzają się zarówno w cieplejsze, jak i chłodniejsze dni – staram się, żeby góry były w większości maksymalnie przewiewne, a zimą ubieram pod spód podkoszulek i narzucam na ramiona jakiś sweter, wełniany szal itp. Część koszul ma bardziej formalny charakter, więc w połączeniu z niektórymi spodniami wygląda całkiem elegancko. Taki komplet na każdą porę roku i okazję ;) Jestem bardzo zadowolona z tego „trybu” i naprawdę go polecam :)

  • Mam mundurek w szkole. Lubię go. Ale nosić mniej więcej te same rzeczy ciągle… na pewno mam w szafie więcej ubrań niż niezbędne. I zamierzam się pozbyć części, których nie noszę. Ale wydaje mi się, że dużą część noszę. Lubię ubierać się inaczej w kolejne dni i sprawia mi przyjemność takie ubieranie się. W końcu rzeczy są po to, by ich używać.

    • Oczywiście. Super, że pokazujesz swoją kreatywność, przez Twój ubiór i oczywiście, do tego rzeczy służą. Przedstawiam tylko mój pogląd na ten temat – wolę wyrażać się w innych obszarach i nie tracić czasu na takie malutkie, acz irytujące wybory ;). Dziękuję za komentarz :)

  • Uwielbiam ubierać się wzorzyście i kolorowo. Często łącze kolory, których nie powinno się łączyć. Mieszam motywy, chociaż może wyglądać to komicznie :) Uwielbiam boho, etno i folk.

    • Super, że pokazujesz swoją kreatywność, przez Twój ubiór – oczywiście, do tego również może on służyć. Masz jakieś konkretne zestawy, które Ci się podobają? Może to dobry pomysł na nową tablicę na pintereście u Ciebie? :)

  • Na co dzień staram się właśnie korzystać z takich mundurkowych zestawów, praktyczne i szybkie w wyborze, co niewątpliwie jest zaletą, jednak na specjalne okazje zawsze staram się wyszaleć, bardziej lub mniej modnie, zazwyczaj z użyciem wielu kolorów, o ile sytuacja na to pozwala. :)

  • Co pół roku robię porządki w mojej garderobie. Niestety przez pół roku kupuję rzeczy, których często nie używam. Nie umiem tego pojąć. Mundurki podobały mi się kiedyś i to w amerykańskich filmach czy serialach. Teraz jestem zwolenniczką całkowitego freestyle’u i misz maszu, którego nie zobaczysz w żadnej gazecie o modzie :)

  • Ja również staram się o minimalizm w szafie i ostatnio nawet mi się to udaje :) Choć moda to kompletnie nie moja bajka. :)

  • Ja również mam swoje ulubione zestawy a co do mundurków też uważam że to jest świetne rozwiązanie

  • Też mam ulubione zestawy, ale idea mundurka się u mnie nie sprawdzi, bo lubię też próbować nowych rzeczy, zestawień, kolorów.

  • Jasne, że mam swoje ukochane zestawy, ale mimo wszystko jestem osobą, która uwielbia mieć dużo różnych rzeczy, więc idea minimalizmu w szafie niestety się u mnie nie sprawdzi. :)

  • Zdecydowanie dla mnie – do wprawdzenia w najbliższym czasie. Dość już mam tego coporannego poczucia bezsilności przed przepełnioną szafą, z której nie potrafię niczego dobrać

  • Nigdy nie traktowałam tego jak mundurek, ale masz rację-tu efekt aha- to jest mundurek. Tez go mam. Zdaje się, że wpływ ma na to postępujący moj minimalizm i kwestia szafy basic i prostszego życia po po prostu. O tym mundurku, tak go nie nazwał, ale w kwestii marki rozmawiał ostatnio na swoim podkaście Hason Hunt z Tkaczykiem;-) znaczy- masz intuicję..;-)
    Ściskam weekendowo:)

  • Jason Hunt… Cholerny poprawiacz telefonowy…😂