BLKDR;
BLKDR;

Październik 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Kategorie


Czas spędzony na odpoczynku..?

Monika NowakowskaMonika Nowakowska

Spędzam właśnie cudowny długi weekend w mojej pięknej małej ojczyźnie. Latem i wiosną miejsce to zyskuje jeszcze bardziej: jest multum zieleni, wody, ciszy i spokoju, tego, czego najbardziej mi brakuje w ostatnich tygodniach. Przyjechałam z zamiarem wypoczęcia, mimo że na prawdę wiele mogłabym zrobić podczas całego urlopu. Czy żałuję że nie zrobiłam?

Nigdy.

Czas spędzony na odpoczynku nigdy nie jest stracony. Nawet jeśli jest to najgłupsza forma aktywności, nawet jeśli jest nieproduktywna, nierozwijająca (a znaczy, jeśli uważasz że taka jest!).

Wiesz, praca daje łatwo mierzalne rezultaty: będziesz widzieć, kiedy coś osiągniesz, zakończysz projekt, zadanie, czy zrobisz zestawienie w Excelu. Przecież odpoczynku nie policzysz , nie zmierzysz, nie dostaniesz za niego oceny, pochwały, znajomi nie przyklasną, jeśli im powiesz, że w końcu się wyspałeś. A jednak kiedy to zrobisz, w końcu poczujesz się lepiej.
Odsapniesz.
Nabierzesz nowych pomysłów.
Poszerzysz horyzonty.

Właśnie kiedy odpoczywasz jesteś najbardziej kreatywny: nieprzypadkowo najlepsze pomysły wpadają nam do głowy podczas długiego prysznica, lub odprężającej kąpieli (albo długiego posiedzenia).

W naszym świecie, gdzie promuje się wizerunek człowieka sukcesu: mobilnego, ciągle pracującego, którego życie jest idealne, gonimy za tym wszystkim. A przez to bardzo łatwo jest wpaść w sidła pracoholizmu.

Sama przez pewien czas miałam takie niezdrowe parcie na ciągłą pracę: sen? Po co spać, skoro można zrobić dodatkowe zlecenie? Na spotkaniach że znajomymi myślałam nad rozwiązaniami. I przez to nie byłam w żadnej z tych chwil na prawdę. Ciągle błądziłam myślami wokół pracy, mimo że na koniec, nie było to ważne w żadnym z projektów.

Nie warto.

Możesz się śmiać, ale jestem żywym przykładem na to, że work-life balance to nie bullshit. To coś, czego potrzebujesz. Jestem żywym przykładem na to, że czas na odpoczynek nie jest stracony. I korzystaj z niego jak najwięcej.

Cześć, tu Monika. Zajmuję się projektowaniem grafiki komputerowej a design to moja największa pasja. Uwielbiam gry komputerowe, psychologię, socjologię i kawę. Bądź jelonkiem!

  • Ale odpoczynek w wersji: ,,co będę miał z leżenia na kanapie? kiedy będą tego rezultaty?” byłby niezłym tematem krótkiego felietonu fabularnego obśmiewającego dzisiejszy pęd ku produktywności :D

    • Oj oczywiście że nie! Ale wiesz, trzeba mieć balans między życiem a pracą/szkołą ;D. Btw. Widziałam, że zaczęłaś świetną dyskusję o dress code na innym blogu: zainspirowałaś mnie! Kurczę, w 100% się z Tobą zgadzam, że to sztuczne ograniczenia :D

  • Sama ostatnio miałam parę dni lenistwa. Ponieważ był to mój pierwszy prawdziwy odpoczynek od dawna, na początku miałam wyrzuty sumienia. Ale potem poczułam się wspaniale i nagle do głowy wpadały mi „cudowne” rozwiązania niektórych spraw. Teraz mam w sobie o wiele więcej energii niż przedtem :)

  • A pełni się zgadzam. Ten weekend chciałem początkowo spędzić bardzo pracowicie, ale musiałbym zapierdzielać na 120%. Właśnie dlatego zrobiłem co musiałem i co chciałem, a resztę przespałem :P

  • Ja ostatnio też zrobiłam sobie dwudniowy urlop i choć to krótki okres, to jednak był mi potrzebny :)

  • Ja też lubię takie krótkie urlopy, zawsze to coś ;D
    Pozdrawiam <3